O maksymalnym stężeniu alkoholu przy warunkowym umorzeniu za jazdę po wypiciu alkoholu

aaaNiejednokrotnie na blogu prawokierowcy.pl pisałem o różnych sposobach przeciwdziałania skutkom dotkliwych kar za jazdę na podwójnym gazie. Jedną z najpopularniejszych metod jest staranie się o warunkowe umorzenie postępowania, tak by uniknąć wieloletniego zakazu prowadzenia pojazdów oraz konieczność ponownego zdawania egzaminu. Z mojej praktyki wynikało, że by skorzystać z „ulgi” warunkowego umorzenia, należało kierować pojazdem w stanie nieznacznie przewyższającym przestępczy poziomom (ponad 0,25 mg/dm3 wydychanego powietrza, inaczej pół promila). Nieznaczność ta bywa jednak różnie oceniana.

Jako adwokat i obrońca zarazem wielokrotnie występowałem w sprawach przeciwko kierowcom na podwójnym gazie. Starając się o warunkowe umorzenie postępowania, spotykałem się z rozmaitymi poglądami sędziów czy prokuratorów, zwłaszcza na temat zakresu stosowania. Dla przykładu, łatwiej uzgodnić warunkowe umorzenie postępowania z prokuratorem z mniejszej miejscowości, niż z dużej, gdzie narzucone są określone wytyczne. Wśród sędziów karnych również panują odmienne opinie co do możebności skorzystania z instytucji. Niektórzy z zasady się nie zgadzają na warunkowe umorzenie, twierdząc że popełniane przestępstwo, niezależnie od stężenia, jest społecznie tak karygodne, że należy sprawcę bezwzględnie karać. Inni są bardziej liberalni i jeśli kierowca dotąd żył w zgodzie z prawem, podczas zdarzenia nie dopuścił się dodatkowych wykroczeń, to w zależności od zmierzonego stężenia mógł liczyć na warunkowe umorzenie. I tu zaczyna się wątpliwość – jakie maksymalnie może być to stężenie.

Niemal wszyscy zgadzają się, że dla warunkowego umorzenia postępowania, kierowca nie może mieć stwierdzonego wysokiego stężenia alkoholu w organizmie. W gruncie rzeczy, co do zasady powinno być ono bardzo stosunkowo niskie, nieznacznie przewyższające przestępczy poziom. Wielu karnistów-praktyków uważa, że poziom ten nie może przekroczyć 0,3 mg/dm3 (0,6 promila). W praktyce, również mojej, dosyć regularnie zdarzają się nieco wyższe wskazania do 0,35 mg/dm3 (0,7 promila).

W ostatnim czasie spotkałem się z bardziej liberalnym werdyktem. Wyrokiem z dnia 6 grudnia 2016, Sąd Rejonowy w Jarocinie warunkowo umorzył postępowanie wobec kierowcy znajdującego się w stanie nietrzeźwości, posiadającego 0,40 mg/dm3 (0,8 promila) alkoholu w wydychanym powietrzu. Sąd wymierzył jednak dwuletni zakaz prowadzenia pojazdu, co nie uchroni oskarżonego przed obowiązkiem przystąpienia do kolejnego egzaminu, niemniej i tak zakaz ten jest niższy o co najmniej rok, w porównaniu z tym, jaki by wiązał w przypadku skazania. Z drugiej strony, kilkukrotnie widziałem kategoryczne wypowiedzi sądu, które wprost wskazywały, że stężenia w okolicach 0,40 mg/dm3 same w sobie wykluczają możliwość zastosowania warunkowego umorzenia postępowania.

Czyli, gdzie jest ta granica maksymalnego stężenia? Okazuje się, że nie ma i być nie może, chyba że ustawodawca zmieni prawo. Wszystko dlatego, że norma uprawniająca do skorzystania z łagodniejszego potraktowania za popełnione przestępstwo, mówi jedynie ogólnikowo: Sąd może warunkowo umorzyć postępowanie karne, jeżeli wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne, okoliczności jego popełnienia nie budzą wątpliwości, a postawa sprawcy nie karanego za przestępstwo umyślne, jego właściwości i warunki osobiste oraz dotychczasowy sposób życia uzasadniają przypuszczenie, że pomimo umorzenia postępowania będzie przestrzegał porządku prawnego, w szczególności nie popełni przestępstwa. Co za tym idzie, zasadniczo można pokusić się o wniosek, że wyrażenie przez sąd poglądu w wyroku, iż nie można zastosować omawianej instytucji, bo oznaczone stężenie jest za wysokie, stanowi naruszenie zacytowanej normy.

Przyjmując wypowiedziane wyżej podejście do sprawy, w praktyce powinny zdarzać się bardziej liberalne wyroki, w których sąd skupił się przede wszystkim na osobie sprawcy, a w drugiej kolejności na pomiarze. Zgodnie z przewidywaniami, gruntowna analiza orzecznictwa, pozwoliła na znalezienie wcale nie tak małej liczby wyroków „z wysokim stężeniem” w różnych częściach kraju, niejednokrotnie przekraczającym 0,50 mg/dm3 (1 promil). Przykładowo, Sąd Rejonowy w Toruniu, w wyroku z dnia 19 kwietnia 2016, warunkowo umorzył postępowania w stosunku do delikwenta, który  miał aż 0,89 mg/dm3 (1,78 promila). Sprawcy „pomogła” jazda nocą, w porze zmniejszonego ruchu ulicznego. Z kolei Sąd Rejonowy w Wąbrzeźnie w wyroku z dnia 30 czerwca 2016 warunkowo umorzył postępowanie wobec sprawcy, który miał aż 1,16 mg/dm3 (2,32 promila), ale wyrok ten został uchylony, po czym oskarżonego skazano.

Analizując orzecznictwo sądów okręgowych, a zatem rozpoznających apelacje od wyroków sądów rejonowych, wnioskować można, że zdarzają się wyroki warunkowo umarzające postępowania, gdzie pomiar nieznacznie przekroczył 0,5 mg/dm3 (jeden promil). Dla przykładu: Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie (wyrok z 12 lutego 2018) – 0,53 mg/dm3 (stężenie rosnące!), Sąd Okręgowy w Poznaniu (wyrok z 30 listopada 2017) – 0,53 mg/dm3, Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim 0,51 mg/dm3 (wyrok z 19 maja 2017) – gdzie wyrażono pogląd: „Zauważenia wymaga też fakt, iż podsądny prowadził samochód w stanie nietrzeźwości wyrażającym się wartością 0,51 mg/l, alkoholu w wydychanym powietrzu, a więc wartością nie znacznie przekraczającą dolną granicę ustawowego progu określającego stan nietrzeźwości”. Na zakończenie warto wspomnieć o rekordziście, jednakże dosyć starym orzeczeniu, z czasów sprzed zaostrzenia kar za jazdę „na podwójnym gazie”. W wyroku z dnia 19 marca 2015, Sąd Okręgowy w Poznaniu ulgowo potraktował pijanego kierowcę, który miał w wydychanym powietrzu – uwaga – 0,97 mg/dm(bez mała 2 promile)

Reklamy

W Kaliszu zapadł ciekawy wyrok dla multirecydywisty kierującego po alkoholu

W ramach swojej działalności, na bieżąco analizuję orzeczenia, które zapadają w sprawach poruszanych na blogu prawokierowcy.pl. W ostatnim czasie znalazłem interesujący wyrok multirecydywisty, którego sąd w Kaliszu potraktował dość łagodnie, warto o tym napisać.

Delikwent został oskarżony o następujący czyn: w dniu 13 lutego 2017r. w K. kierował samochodem osobowym marki P. (…) o nr rej. (…) w strefie ruchu lądowego, znajdując się w stanie nietrzeźwości (0,73 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu), przy czym czynu tego dopuścił się będąc wcześniej prawomocnie skazanym za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości wyrokami: Sądu Rejonowego w Koninie z dnia 04.08.2004r. (sygn. akt VII K 965/04), Sądu Rejonowego w Kaliszu z dnia 27.10.2009r. (sygn. akt VII K 1902/09), Sądu Rejonowego w Ostrowie Wielkopolskim z dnia 20.08.2015r. (sygn. akt II K 1361/17), Sądu Rejonowego w Pleszewie z dnia 14.01.2008r. (II K 69/07), Sądu Rejonowego w Kaliszu z dnia 01.04.2014r. (II K 12/17), a także nie stosując się do orzeczonego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych w strefie ruchu lądowego na okres 5 lat, orzeczonym prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Ostrowie Wielkopolskim (sygn. akt II K 1361/14), ponadto w/w czynu dopuścił się przed upływem 5 lat po odbyciu co najmniej 6 miesięcy kary pozbawienia wolności za umyślne przestępstwo podobne, orzeczonej wyrokiem Sądu Rejonowego w Pleszewie z dnia 14.01.2008r. (sygn. akt II K 69/07) oraz wyrokiem Sądu Rejonowego w Kaliszu z dnia 01.04.2014r. (sygn. akt II K 12/14). Zdawałoby się rzec kartoteka niewiarygodna, sprawcę zdążył już skazać sąd w Koninie, Kaliszu, Pleszewie i Ostrowie Wielkopolskim.

Oskarżony otrzymał bezwzględną karę 10 miesięcy pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych wszelkich kategorii dożywotnio oraz świadczenie na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej świadczenie pieniężne w kwocie 10.000 złotych. Kara na pierwszy rzut oka łagodna, nie znamy jednak szczegółów sprawy, aczkolwiek z uzasadnienia wyroku wynika, że miejsce popełnienia czynu minimalizowało zagrożenie dla bezpieczeństwa w ruchu. Nie wiemy też, jaką taktykę zastosował obrońca, adwokat. Niezależnie od tych okoliczności, karę i tak należy uznać za łagodną, bowiem z uwagi na dotychczasową karalność, orzeczono minimalne, przewidywane przez ustawę świadczenie na rzecz Funduszu, a kara więzienia stanowi ledwie mniej więcej dwukrotność normalnie orzekanej, ale nadal liczona jest w miesiącach. Oznacza to przy tym, że skazany może, przynajmniej co do zasady, ubiegać się o tzw. bransoletę, czyli dozór elektroniczny wykonywany w domu.

Z pewnością to jeden z ciekawszych wyroków, z jakimi się spotkałem i pokazuje, że poza surowością wynikającą z z zastosowanego zakazu prowadzenia pojazdów, kary za to nagminne przestępstwo nie muszą być najsurowsze.