Próba wręczenia łapówki Policjantowi- Co grozi kierowcy?

Próba wręczenia łapówki Policjantowi- Co grozi kierowcy?

Chyba już dawno odeszły do niechlubnej historii czasy, gdy normą w przypadku interwencji Policji na drodze było wymigiwanie się łapówką od grożącego mandatu za popełnione wykroczenie drogowe, czy wszczęcia postępowania karnego w przypadku złapania pijanego delikwenta.

Sam nigdy nie miałem z taką sytuacją do czynienia, zresztą trudno aby student prawa, czy już wykształcony prawnik ryzykował swoją kariera zawodową dla zaoszczędzenia kwoty za mandat.

Wielokrotnie jednak dawniej słyszałem opowieści dumnych z siebie kierowców jak to uniknęli mandatu płaca 20, 100, czy 200 złotych. Pisze celowo dawniej bo faktycznie albo już nikt takimi zdarzeniami się nie chwali, albo mało kto próbuje jeszcze wpływać na funkcjonariuszy Policji banknotami narodowego banku polskiego.

I słusznie.

Co bowiem grozi za wręczenie łapówki?

Kodeks karny przestępstwo przekupstwa reguluje w art. 229, który stanowi, iż

„§ 1. Kto udziela albo obiecuje udzielić korzyści majątkowej lub osobistej osobie pełniącej funkcję publiczną w związku z pełnieniem tej funkcji,

podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

§ 2. W wypadku mniejszej wagi, sprawca

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

§ 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 działa, aby skłonić osobę pełniącą funkcję publiczną do naruszenia przepisów prawa lub udziela albo obiecuje udzielić takiej osobie korzyści majątkowej lub osobistej za naruszenie przepisów prawa,

podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

§ 4. Kto osobie pełniącej funkcję publiczną, w związku z pełnieniem tej funkcji, udziela albo obiecuje udzielić korzyści majątkowej znacznej wartości,

podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

§ 5. Karom określonym w § 1-4 podlega odpowiednio także ten, kto udziela albo obiecuje udzielić korzyści majątkowej lub osobistej osobie pełniącej funkcję publiczną w państwie obcym lub w organizacji międzynarodowej, w związku z pełnieniem tej funkcji.”

Jak więc widać nie warto dla kilkuset złotych, które należy zapłacić z tytułu przekroczenia prędkości ryzykować karą więzienia. Nawet bowiem przyjmując, iż może uda się Sąd przekonać, w przypadku czystej karty karnej, do wyroku w zawieszeniu, to i tak kierowca naje się sporo nerwów, nie mówiąc o wydatkach związanych z obronom adwokacką , czy stawiennictwem w sądzie.

Warto pamiętać także, iż można się od odpowiedzialności karnej wymigać, gdy po wręczeniu łapówki funkcjonariuszowi powiadomi się o tym fakcie organy ścigania.

Taką regulację przewiduje Kodeks karny w § 6.wyżej cytowanego przepisu: „Nie podlega karze sprawca przestępstwa określonego w § 1-5, jeżeli korzyść majątkowa lub osobista albo ich obietnica zostały przyjęte przez osobę pełniącą funkcję publiczną, a sprawca zawiadomił o tym fakcie organ powołany do ścigania przestępstw i ujawnił wszystkie istotne okoliczności przestępstwa, zanim organ ten o nim się dowiedział.”

A Wy drodzy Czytelnicy słyszycie jeszcze opowieści o wręczaniu łapówek?

Co w sytuacji gdy KRK nie wykreślił wpisu o skazaniu za jazdę po pijanemu, mimo iż upłynął termin zatarcia skazania

Co w sytuacji gdy KRK nie wykreślił wpisu o skazaniu za jazdę po pijanemu, mimo iż upłynął termin zatarcia skazania

Z cyklu pytania od Czytelników. Według informacji otrzymanej na blogowego maila Czytelnik był kilka lat temu skazany za jazdę pod wpływem alkoholu na karę pozbawienia wolności następnie warunkowo zawieszoną. Według jego wiedzy minął już termin, po którym powinno nastąpić zatarcie skazania. Od końca okresu próby minęło bowiem już znacznie więcej jak przepisowe pół roku. Tymczasem gdy wystąpił do Krajowego Rejestru Karnego z wnioskiem o wydanie zaświadczenia o braku karalności okazało się, iż skazanie cały czas istniej. Cóż więc w takiej sprawie robić?

Jeżeli Czytelnik ma rzeczywiście racje i nie doszło do wykreślenia skazania mimo jego zatarcia, a pamiętać w tym miejscu należy, iż skazanie zaciera się łącznie z innymi skazaniami, to trzeba zadziałać samemu.

W każdym razie może zaistnieć sytuacja, iż obok skazania za jazdę po pijaku Czytelnik coś jeszcze wywinął i z tego tytułu figuruje w KRK. Dopiero zatarcie innych przestępstw pozwoli na zatarcie także tego, którego termin zatarcia był wcześniejszy.

Pamiętać także należy, iż również orzeczenie środka karnego, w postaci chociażby zakazu prowadzenia pojazdu wpływa na możliwość zatarcia skazania. Zatarcia skazania nie może bowiem nastąpić tak długo jak trwa orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów.

W jaki sposób natomiast zadziałać jeżeli żadna z tych przesłanek nie zachodzi? W zasadzie należy skierować do KRK wniosek pismo, w którym przedstawi się żądanie sprostowania rejestru w taki sposób aby rejestr ten odpowiadał stanowi zgodnemu z prawem.

Jazda po pijaku a pozwolenie na broń

Jazda po pijaku a pozwolenie na broń

Popełnienie przestępstwa z art. 178 a K.k. wiąże się nie tylko z karą, obowiązkową nawiązką i zakazem prowadzenia pojazdów przez określony czas. Konsekwencje jazdy po pijaku wykraczają bowiem poza sam aspekt prawa karnego.

Wyrok skazujący za jazdę po pijaku może powodować także utratę uprawnień do posiadania broni palnej. Taki przypadek spotkał myśliwego, który widocznie zbyt hucznie świętował udane łowy, bo został złapany przez Policję na jeździe na podwójnym gazie, gdzie wydychane powietrze wskazywało na 1,5 promila we krwi.

Myśliwy usłyszał wyrok skazujący go za jazdę po pijanemu wymierzający mu karę grzywny oraz zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na rok.

Na tym jednak się nie skończyło. Właściwy komendant powiatowy Policji uznał bowiem, iż jego zachowanie świadczy o szczególnym braku odpowiedzialności i lekceważącym stosunku do innych uczestników ruchu drogowego. Sam ten fakt zdaniem komendanta pozwalał na uznanie, iż myśliwemu należy odebrać zgodę na korzystanie z broni palnej.

Oczywiście myśliwi z łukiem na polowanie już nie chodzą, tak więc utrata uprawnień do korzystania z broni palnej dla jego osoby była na tyle dotkliwa, iż odwołał się od tej decyzji do komendanta głównego Policji, który również okazał się nie czuły dla hobby skazanego kierowcy i decyzje podtrzymał, który wskazał, iż myśliwy, który prowadził samochód po alkoholu, może również po alkoholu użyć broni.

Takie stanowisko znalazło także aprobatę w oczach Sądu, do którego odwołał się kierowca. Zdaniem Sądu popełnienie przestępstwa komunikacyjnego, jeśli w grę wchodzi realne zagrożenie życia i zdrowia,  może być przyczyną odebrania pozwolenia na posiadanie broni (II SA/Wa 1005/10). W wyroku oddalającym skargę myśliwego Sąd podkreślił, że w myśl ustawy o broni i amunicji Policja może cofnąć pozwolenie na broń nie tylko osobom skazanym prawomocnymi wyrokami, ale także tym, wobec których toczy się postępowanie karne za przestępstwo przeciwko życiu, zdrowiu lub mieniu, a policja może uznać za podstawę cofnięcia pozwolenia także przestępstwa niewymienione się w przepisie.

Na marginesie jedynie Sąd wskazał, iż za cofnięciem skarżącemu pozwolenia na posiadanie broni przemawiały w tym przypadku także popełnione wykroczenia za przekraczanie prędkości i nieużywanie pasów bezpieczeństwa oraz przewinienia łowieckie.

Dzień dobry!

Tym wpisem powołujemy do życia niniejszy blog, który w zamyśle ma dotyczyć problemów prawnych kierowców.

Na kartach tego bloga chcielibyśmy się z Państwem podzielić swoim doświadczeniem, przemyśleniami i spostrzeżeniami wynikającymi z codziennej praktyki zawodowej  jak i z obserwacji rzeczywistości społecznej związanej z prawną regulacją ruchu drogowego w Polsce.

W szczególności chcielibyśmy tutaj omawiać kwestie odpowiedzialności za jazdę po pijaku – a więc prowadzenie pojazdów pod wpływem alkoholu, czy środka odurzającego. Sprawy związane z zatrzymaniem prawa jazda, czy zasadność nakładanych na kierowców mandatów.

Zachęcamy gorąco do komentowania pojawiających się artykułów, czy zadawania pytań.