Wpadka sejmu przy przepisie sankcjonującym cofanie licznika

Odometer2O karaniu za przekręcanie licznika, mowa już od półtora roku. Wszystko zaczęło się od nagłośnienia statystyk tego typu oszustw kilka miesięcy wcześniej. Gdy wreszcie przepis karny w uchwalono,  tuż przed wejściem w życie w maju, ustawodawca nieopatrznie go zmodyfikował.

Do niedawna, nowy przepis 306a kodeksu karnego brzmiał:

§ 1. Kto zmienia wskazanie drogomierza pojazdu mechanicznego lub ingeruje w prawidłowość jego pomiaru, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto zleca innej osobie wykonanie czynu, o którym mowa w § 1.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto zleca innej osobie wykonanie czynu, o którym mowa w § 1.

Od kilku dni tenże art. 306a k.k. brzmi:

§ 1. Kto dopuszcza się przestępstwa określonego w art. 296 § 1 lub 2, art. 296a § 1, art. 297 § 1 lub 2, art. 298 § 1, art. 299 § 1 lub 2, art. 303 § 1, w stosunku do mienia o wartości większej niż pięciokrotność kwoty określającej mienie wielkiej wartości, podlega karze pozbawienia wolności od lat 3 do 20.
§ 2. Kto dopuszcza się przestępstwa określonego w art. 296 § 1 lub 2,art. 296a § 1, art. 297 § 1 lub 2, art. 298 § 1, art. 299 § 1 lub 2, art. 303 § 1, w stosunku do mienia o wartości większej niż dziesięciokrotność kwoty określającej mienie wielkiej wartości, podlega karze pozbawienia wolności od lat 5 do 25.

Czy wprowadzenie innego brzmienia omawianego przepisu eliminuje jego nową-starą wersję? Głosy są podzielone. Przedstawiciele rządu twierdzą, że nie i mogą obok siebie obowiązywać dwa tak samo oznaczone przepisy. W mediach jest jednak szereg głosów odmiennych, głównie dziennikarzy.

Odpowiedź znajdziemy w ustawie wprowadzającej najnowszy przepis.  Skoro nie uchyliła ona ani nie zmieniła poprzedniej wersji,  co by było wprost napisane, a jedynie wprowadziła drugą wersję, to znaczy,  że wpadka sejmu jest,  ale jedynie taka że mamy bałagan w kodeksie, natomiast obie wersje oficjalnie istnieją, przynajmniej do następnej nieuchronnej i prędkiej nowelizacji.

Reklamy

Pojazdy autonomiczne na naszych drogach

File:Hyundai Ioniq Autonomous WAS 2017 1762.jpg

Author: Mariordo (Mario Roberto Durán Ortiz)

Prawo o ruchu drogowym jest jednym z najczęściej modyfikowanych aktów prawnych w naszym systemie prawnym. Praktycznie nie ma miesiąca, by ustawodawca w nim nie „majstrował”. Większość zmian okazuje się nie aż tak istotna dla uczestników ruchu, dotyczy np. spraw organizacyjnych organów publicznych. W bieżącym roku weszły w życie dwie regulacje, które warto odnotować.

Na początku powiedzmy o pojazdach autonomicznych. W Stanach Zjednoczonych trwa szał na ich testowanie, a różne wielkie firmy, w tym Tesla i Google (a zatem nie tylko koncerny samochodowe) prześcigają się w coraz to bardziej wymyślnych prototypach. Pojazdy bezzałogowe to (dalsza/bliższa?) przyszłość, a nasz rząd zdecydował się iść z duchem czasu i już teraz podniósł szlaban grodzący dostęp do dróg dla tych automobili. Dostęp na ten moment ograniczony. Prowadzenie prac badawczych nad pojazdami umożliwiającymi ruch bez ingerencji człowieka wymaga administracyjnego zezwolenia i może odbywać ściśle określonych miejscach. Sam jestem ciekaw, jakim zainteresowaniem cieszyć się będzie ta nowinka prawna w praktyce. Być może znikomym, ale w tym przypadku lepiej wprowadzić to za wcześnie, niż za późno.

W czerwcu z kolei wszedł w życie przepis aktualizujący sytuacje, gdy mundurowy może zatrzymać nam dowód rejestracyjny. Rozróżniono przypadki pojazdów zarejestrowanych w Polsce i zagranicą, te ostatnie obejmując surowszymi wymaganiami. W przypadku polskich pojazdów, dowód rejestracyjny nie zostanie już zatrzymany z powodu braku dokumentu OC.