0,26 mg/dm3 to wykroczenie

1111Temat jazdy samochodem po alkoholu, wielokrotnie gościł na łamach naszego bloga. Wracamy do niego, bo ciągle cieszy się szerokim zainteresowaniem, co z drugiej strony niestety oznacza, że nadal nie brakuje kierowców jeżdżących po kieliszku. Dziś informacja z gatunku optymistycznych. Jak dość powszechnie wiadomo, za przestępczą jazdę po alkoholu kodeks karny przyjmuje w art. 178a § 1 k.k. w zw. z art. 115 § 16 k.k.: stan, w którym zawartość alkoholu w 1 dm3 wydychanego powietrza przekracza 0,25 mg albo prowadzi do stężenia przekraczającego tę wartość. Adwokat naszej kancelarii po raz kolejny dowiódł, że stężenie 0,26 mg na dm3, wcale przestępstwem nie jest, ale wykroczeniem.

W wyroku z dnia 21 maja 2019, Sąd Rejonowy Poznań – Grunwald i Jeżyce w Poznaniu w sprawie III K 1269/18, nie zgodził się ze stanowiskiem prokuratora, że w sprawie „Pana R.” 0,26 mg oznacza przestępstwo i przyjął optykę obrońcy, że mamy do czynienia z wykroczeniem. Dzięki temu „Pan R.” uniknął co najmniej 3 lat zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych, dostał tylko 11 miesięcy, co pozwoli mu odzyskać prawo jazdy bez potrzeby zdawania egzaminu państwowego. Obwiniony poza tym uniknął obowiązku zapłaty co najmniej 5.000 zł na rzecz Funduszu Pomocy Poszkodowanym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Nie można zagwarantować, że każda sprawa z omawianym stężeniem, zakończy się podobnie korzystnie, wszak to zależy od zgromadzonego materiału dowodowego. Niemniej jeśli nie jest on zbyt obszerny, to z uwagi na błąd statystyczny urządzenia mierniczego do badania poziomu alkoholu, należy interpretować wyniki korzystnie dla sprawcy. A gdy przestępstwa nie uda się zakwestionować, to w takim wypadku, zawsze jeszcze pozostaje w obwodzie możliwość warunkowego umorzenia postępowania

Reklamy

O maksymalnym stężeniu alkoholu przy warunkowym umorzeniu za jazdę po wypiciu alkoholu

aaaNiejednokrotnie na blogu prawokierowcy.pl pisałem o różnych sposobach przeciwdziałania skutkom dotkliwych kar za jazdę na podwójnym gazie. Jedną z najpopularniejszych metod jest staranie się o warunkowe umorzenie postępowania, tak by uniknąć wieloletniego zakazu prowadzenia pojazdów oraz konieczność ponownego zdawania egzaminu. Z mojej praktyki wynikało, że by skorzystać z „ulgi” warunkowego umorzenia, należało kierować pojazdem w stanie nieznacznie przewyższającym przestępczy poziomom (ponad 0,25 mg/dm3 wydychanego powietrza, inaczej pół promila). Nieznaczność ta bywa jednak różnie oceniana.

Jako adwokat i obrońca zarazem wielokrotnie występowałem w sprawach przeciwko kierowcom na podwójnym gazie. Starając się o warunkowe umorzenie postępowania, spotykałem się z rozmaitymi poglądami sędziów czy prokuratorów, zwłaszcza na temat zakresu stosowania. Dla przykładu, łatwiej uzgodnić warunkowe umorzenie postępowania z prokuratorem z mniejszej miejscowości, niż z dużej, gdzie narzucone są określone wytyczne. Wśród sędziów karnych również panują odmienne opinie co do możebności skorzystania z instytucji. Niektórzy z zasady się nie zgadzają na warunkowe umorzenie, twierdząc że popełniane przestępstwo, niezależnie od stężenia, jest społecznie tak karygodne, że należy sprawcę bezwzględnie karać. Inni są bardziej liberalni i jeśli kierowca dotąd żył w zgodzie z prawem, podczas zdarzenia nie dopuścił się dodatkowych wykroczeń, to w zależności od zmierzonego stężenia mógł liczyć na warunkowe umorzenie. I tu zaczyna się wątpliwość – jakie maksymalnie może być to stężenie.

Niemal wszyscy zgadzają się, że dla warunkowego umorzenia postępowania, kierowca nie może mieć stwierdzonego wysokiego stężenia alkoholu w organizmie. W gruncie rzeczy, co do zasady powinno być ono bardzo stosunkowo niskie, nieznacznie przewyższające przestępczy poziom. Wielu karnistów-praktyków uważa, że poziom ten nie może przekroczyć 0,3 mg/dm3 (0,6 promila). W praktyce, również mojej, dosyć regularnie zdarzają się nieco wyższe wskazania do 0,35 mg/dm3 (0,7 promila).

W ostatnim czasie spotkałem się z bardziej liberalnym werdyktem. Wyrokiem z dnia 6 grudnia 2016, Sąd Rejonowy w Jarocinie warunkowo umorzył postępowanie wobec kierowcy znajdującego się w stanie nietrzeźwości, posiadającego 0,40 mg/dm3 (0,8 promila) alkoholu w wydychanym powietrzu. Sąd wymierzył jednak dwuletni zakaz prowadzenia pojazdu, co nie uchroni oskarżonego przed obowiązkiem przystąpienia do kolejnego egzaminu, niemniej i tak zakaz ten jest niższy o co najmniej rok, w porównaniu z tym, jaki by wiązał w przypadku skazania. Z drugiej strony, kilkukrotnie widziałem kategoryczne wypowiedzi sądu, które wprost wskazywały, że stężenia w okolicach 0,40 mg/dm3 same w sobie wykluczają możliwość zastosowania warunkowego umorzenia postępowania.

Czyli, gdzie jest ta granica maksymalnego stężenia? Okazuje się, że nie ma i być nie może, chyba że ustawodawca zmieni prawo. Wszystko dlatego, że norma uprawniająca do skorzystania z łagodniejszego potraktowania za popełnione przestępstwo, mówi jedynie ogólnikowo: Sąd może warunkowo umorzyć postępowanie karne, jeżeli wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne, okoliczności jego popełnienia nie budzą wątpliwości, a postawa sprawcy nie karanego za przestępstwo umyślne, jego właściwości i warunki osobiste oraz dotychczasowy sposób życia uzasadniają przypuszczenie, że pomimo umorzenia postępowania będzie przestrzegał porządku prawnego, w szczególności nie popełni przestępstwa. Co za tym idzie, zasadniczo można pokusić się o wniosek, że wyrażenie przez sąd poglądu w wyroku, iż nie można zastosować omawianej instytucji, bo oznaczone stężenie jest za wysokie, stanowi naruszenie zacytowanej normy.

Przyjmując wypowiedziane wyżej podejście do sprawy, w praktyce powinny zdarzać się bardziej liberalne wyroki, w których sąd skupił się przede wszystkim na osobie sprawcy, a w drugiej kolejności na pomiarze. Zgodnie z przewidywaniami, gruntowna analiza orzecznictwa, pozwoliła na znalezienie wcale nie tak małej liczby wyroków „z wysokim stężeniem” w różnych częściach kraju, niejednokrotnie przekraczającym 0,50 mg/dm3 (1 promil). Przykładowo, Sąd Rejonowy w Toruniu, w wyroku z dnia 19 kwietnia 2016, warunkowo umorzył postępowania w stosunku do delikwenta, który  miał aż 0,89 mg/dm3 (1,78 promila). Sprawcy „pomogła” jazda nocą, w porze zmniejszonego ruchu ulicznego. Z kolei Sąd Rejonowy w Wąbrzeźnie w wyroku z dnia 30 czerwca 2016 warunkowo umorzył postępowanie wobec sprawcy, który miał aż 1,16 mg/dm3 (2,32 promila), ale wyrok ten został uchylony, po czym oskarżonego skazano.

Analizując orzecznictwo sądów okręgowych, a zatem rozpoznających apelacje od wyroków sądów rejonowych, wnioskować można, że zdarzają się wyroki warunkowo umarzające postępowania, gdzie pomiar nieznacznie przekroczył 0,5 mg/dm3 (jeden promil). Dla przykładu: Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie (wyrok z 12 lutego 2018) – 0,53 mg/dm3 (stężenie rosnące!), Sąd Okręgowy w Poznaniu (wyrok z 30 listopada 2017) – 0,53 mg/dm3, Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim 0,51 mg/dm3 (wyrok z 19 maja 2017) – gdzie wyrażono pogląd: „Zauważenia wymaga też fakt, iż podsądny prowadził samochód w stanie nietrzeźwości wyrażającym się wartością 0,51 mg/l, alkoholu w wydychanym powietrzu, a więc wartością nie znacznie przekraczającą dolną granicę ustawowego progu określającego stan nietrzeźwości”. Na zakończenie warto wspomnieć o rekordziście, jednakże dosyć starym orzeczeniu, z czasów sprzed zaostrzenia kar za jazdę „na podwójnym gazie”. W wyroku z dnia 19 marca 2015, Sąd Okręgowy w Poznaniu ulgowo potraktował pijanego kierowcę, który miał w wydychanym powietrzu – uwaga – 0,97 mg/dm(bez mała 2 promile)

Korzyści z warunkowego umorzenia postępowania karnego

Nasi czytelnicy często zadają pytanie, jakie są korzyści z warunkowego umorzenia postępowania karnego w przypadku spraw tzw. „nietrzeźwych kierowców”. Pytanie nie może dziwić, wszak w obowiązującym surowym uregulowaniu sankcji dla „wczorajszych kierowców”, warunkowe umorzenie może okazać się ostatnią deską ratunku.

Otóż, poza zmniejszeniem zakazu prowadzenia pojazdów nawet do jednego roku, wyrok warunkowo umarzający sprawę, pozwala uniknąć notowania jako skazany w Krajowym Rejestrze Karnym. Korzyściami mogą być również obniżenie świadczenia na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, brak grzywny, czy niższe koszty procesu.

Jeżeli oskarżony miał zatrzymane prawo jazdy, to dodatkowo może się zdarzyć, że okres trwania postępowania niekiedy „skonsumuje” orzeczony zakaz. Istotne jest to, że do czasu obowiązywania zakazu wlicza się okres uprzedniego zatrzymania (postępowanie skonsumowało go w całości) lub będzie obowiązywał zaledwie kilka tygodni. Krótko już więc po wyroku, kierowca może zwrócić się do starostwa po zwrot dokumentu, co następuje niezwłocznie i z powrotem będzie mógł się cieszyć jazdą swoim ukochanym autem.

Starając się o warunkowe umorzenie postępowania, trzeba jednak wystrzegać się popełnienia innych naruszeń prawa. Przekonał się o tym jeden klient, który nie powiadomił swojego adwokata o na pozór błahej sprawie. Klient ów dopuścił się drobnego przestępstwa pracowniczego, które ma charakter umyślny. Sprawę pierwotnie prowadziła inspekcja pracy, co niejako osłabiło czujność tego delikwenta. W pewnym momencie otrzymał wyrok nakazowy z niewielką grzywną, którą od razu zapłacił i myślał, że nic więcej groźnego z tego tytułu go nie spotka. Przeliczył się. Na rozprawie karnej, na której miał być wydany wyrok warunkowo umarzający (co przyznał sam sędzia) w sprawie jazdy w stanie nietrzeźwości, wyszło na jaw późniejsze skazanie za sprawę pracowniczą. Sąd nie miał wyboru – warunkowego umorzenia nie orzekł. Podobnych, na pozór banalnych występków, nie brakuje, może to być przewinienie związane z obowiązkami ZUS, czy ochroną środowiska. W każdym przypadku, trzeba o tym powiadomić adwokata, żeby uniknąć niespodzianki, która spotkała ww. klienta.

 

Jazda po alkoholu a warunkowe umorzenie postępowania karnego

File:Hooker County, Nebraska courthouse courtroom 1.JPGŚwiadomość wyjątkowo surowych konsekwencji przestępczej jazdy po pijaku, czy narkotykach jest coraz powszechniejsza. Mimo to, kierowcy zatrzymani na gorącym uczynku, ciągle pytają mnie, czy istnieje jakiś wytrych na uniknięcie długiego zakazu. Na ogół dzielą się swoją wiedzą zaczerpniętą od innych osób lub z internetu. Nie zawsze zgodną z prawdą. Warto więc wyjaśnić sobie parę kwestii.

Postępowanie prowadzone w związku z omawianą sprawą może w ogóle nie zakończyć ukaraniem sprawcy. Tak będzie w przypadku uniewinnienia kierującego pojazdem albo umorzenia postępowania z powodów formalnych i materialnych. Jeśli jednak materiał dowodowy jest obciążający i sprawa nadaje się do merytorycznego rozpoznania, wyrok jest nieuchronny. W zależności od poziomu stężenia niedozwolonej substancji w organizmie, można zostać skazanym za wykroczenie (łagodniejsza sankcja, wiążaca się z zakazem do dwóch lat) albo za przestępstwo (z zakazem od lat 3 w przypadku pierwszego złapania do „dożywocia” za recydywę). W takim przypadku, jedyną sposobnością na ograniczenie zakazu jest zgoda sądu na założenie blokady alkoholowej po upływie połowy zakazu.

Procedura karna pozwala na jeszcze jeden scenariusz, który jest korzystny dla oskarżonego. Mowa o warunkowym umorzeniu postępowania. Dotyczy sytuacji, w której wina kierowcy popełniającego przestępstwo jest niepodważalna, ale sąd stwierdza, że karygodność czynu nie jest znaczna. Poza tym okoliczności popełnienia czynu muszą nie budzić wątpliwości, sprawca nie może być karany za przestępstwo umyślne, a zarazem daje rękojmie niepopełnienia kolejnego przestępstwa.

Sąd warunkowo umarza postępowanie, ale zarazem wymierza oskarżonemu sankcję. Sankcja ta jest jednak mniej dotkliwa. Zakaz prowadzenia pojazdów orzeka się w takim przypadku tylko na okres do lat dwóch (zamiast co najmniej trzech), a świadczenie pieniężne na Fundusz Pomocy Poszkodowanym oraz Pomocy Postpenitencjarnej ma wymiar minimalny, np. tysiąc złotych (zamiast co najmniej pięciu tysięcy).

„Warunkowość” umorzenia postępowania oznacza, że nie jest ono prowadzone przez tak zwany okres próby, który trwa od roku do lat trzech. W tym czasie oskarżony musi przestrzegać porządku prawnego, inaczej ryzykuje, że sąd podejmie postępowanie i wówczas definitywnie skaże kierowcę, wymierzając mniej pobłażliwą karę.

Zastosowanie warunkowego umorzenia postępowania nie jest obowiązkiem sądu i w praktyce można się z tym spotkać bardzo rzadko. Często sędziowie mają dosyć silne preświadczenie, że kierowca przez sam fakt jazdy w niedozwolonym stanie nie zasługuje na jakiekolwiek ulgowe traktowanie. Nieprzejednaną politykę w skazywaniu można dostrzec też u prokuratorów. Czynnik ludzki odgrywa pewną rolę w chęci stosowania warunkowego umorzenie postępowania. Niezależnie od tego, zawsze należy, starając się o warunkowe umorzenie, dostarczyć sądowi faktów, które mogą przesądzić o łagodniejszym potraktowaniu. Można przedstawić organowi wymiaru sprawiedliwosci okoliczności związane ze skomplikowaną sytuacją życiową. Niemniej najważniejsze jest, by sąd doszedł do przekonania, że społeczna szkodliwość popełnionego czynu nie jest znaczna. Szansa taka zaistnieje, jeśli stężenie substancji niedozwolonej nieznacznie przekracza przestępczy poziom (choć spotkałem się z przypadkiem warunkowego umorzenia, gdy sprawca miał bez mała jeden promil), a sposób i miejsce zaobserwowanej przez świadków jazdy nie budziły dodatkowych zastrzeżeń.