Jazda po alkoholu a warunkowe umorzenie postępowania karnego

File:Hooker County, Nebraska courthouse courtroom 1.JPGŚwiadomość wyjątkowo surowych konsekwencji przestępczej jazdy po pijaku, czy narkotykach jest coraz powszechniejsza. Mimo to, kierowcy zatrzymani na gorącym uczynku, ciągle pytają mnie, czy istnieje jakiś wytrych na uniknięcie długiego zakazu. Na ogół dzielą się swoją wiedzą zaczerpniętą od innych osób lub z internetu. Nie zawsze zgodną z prawdą. Warto więc wyjaśnić sobie parę kwestii.

Postępowanie prowadzone w związku z omawianą sprawą może w ogóle nie zakończyć ukaraniem sprawcy. Tak będzie w przypadku uniewinnienia kierującego pojazdem albo umorzenia postępowania z powodów formalnych i materialnych. Jeśli jednak materiał dowodowy jest obciążający i sprawa nadaje się do merytorycznego rozpoznania, wyrok jest nieuchronny. W zależności od poziomu stężenia niedozwolonej substancji w organizmie, można zostać skazanym za wykroczenie (łagodniejsza sankcja, wiążaca się z zakazem do dwóch lat) albo za przestępstwo (z zakazem od lat 3 w przypadku pierwszego złapania do „dożywocia” za recydywę). W takim przypadku, jedyną sposobnością na ograniczenie zakazu jest zgoda sądu na założenie blokady alkoholowej po upływie połowy zakazu.

Procedura karna pozwala na jeszcze jeden scenariusz, który jest korzystny dla oskarżonego. Mowa o warunkowym umorzeniu postępowania. Dotyczy sytuacji, w której wina kierowcy popełniającego przestępstwo jest niepodważalna, ale sąd stwierdza, że karygodność czynu nie jest znaczna. Poza tym okoliczności popełnienia czynu muszą nie budzić wątpliwości, sprawca nie może być karany za przestępstwo umyślne, a zarazem daje rękojmie niepopełnienia kolejnego przestępstwa.

Sąd warunkowo umarza postępowanie, ale zarazem wymierza oskarżonemu sankcję. Sankcja ta jest jednak mniej dotkliwa. Zakaz prowadzenia pojazdów orzeka się w takim przypadku tylko na okres do lat dwóch (zamiast co najmniej trzech), a świadczenie pieniężne na Fundusz Pomocy Poszkodowanym oraz Pomocy Postpenitencjarnej ma wymiar minimalny, np. tysiąc złotych (zamiast co najmniej pięciu tysięcy).

„Warunkowość” umorzenia postępowania oznacza, że nie jest ono prowadzone przez tak zwany okres próby, który trwa od roku do lat trzech. W tym czasie oskarżony musi przestrzegać porządku prawnego, inaczej ryzykuje, że sąd podejmie postępowanie i wówczas definitywnie skaże kierowcę, wymierzając mniej pobłażliwą karę.

Zastosowanie warunkowego umorzenia postępowania nie jest obowiązkiem sądu i w praktyce można się z tym spotkać bardzo rzadko. Często sędziowie mają dosyć silne preświadczenie, że kierowca przez sam fakt jazdy w niedozwolonym stanie nie zasługuje na jakiekolwiek ulgowe traktowanie. Nieprzejednaną politykę w skazywaniu można dostrzec też u prokuratorów. Czynnik ludzki odgrywa pewną rolę w chęci stosowania warunkowego umorzenie postępowania. Niezależnie od tego, zawsze należy, starając się o warunkowe umorzenie, dostarczyć sądowi faktów, które mogą przesądzić o łagodniejszym potraktowaniu. Można przedstawić organowi wymiaru sprawiedliwosci okoliczności związane ze skomplikowaną sytuacją życiową. Niemniej najważniejsze jest, by sąd doszedł do przekonania, że społeczna szkodliwość popełnionego czynu nie jest znaczna. Szansa taka zaistnieje, jeśli stężenie substancji niedozwolonej nieznacznie przekracza przestępczy poziom (choć spotkałem się z przypadkiem warunkowego umorzenia, gdy sprawca miał bez mała jeden promil), a sposób i miejsce zaobserwowanej przez świadków jazdy nie budziły dodatkowych zastrzeżeń.

Reklamy