WYPADKI DROGOWE

Aut: JIP

Drodzy czytelnicy! Dużo uwagi dotąd poświęciliśmy przepisom drogowym, praktyce sądowej oraz mankamentom spotykanym na co dzień w ruchu ulicznym. Poruszana tematyka dotyczyła przede wszystkim przypadłości indywidualnych kierowców. Ruch uliczny to jednak nie tylko indywidualna jazda poszczególnych osób. To przede wszystkim interakcja z innymi uczestnikami ruchu i z tej interakcji wynika najwięcej kłopotów. Najgorszym, co może spotkać człowieka na drodze to wypadek. Dużo osób pisze do nas z pytaniami i prośbami o poradę właśnie w związku z wypadkiem, jakiemu uległy albo, który spotkał osoby im bliskie. Wychodząc na przeciw Waszym oczekiwaniom, szerzej odniesiemy się do problematyki wypadków drogowych, zwłaszcza analizy ich powstania, błędów popełnianych przez kierujących, jak również oceny winy.

Najpierw nieco teorii.

Wypadek drogowy na ogół zachodzi między co najmniej dwoma uczestnikami ruchu, ale nie tylko. Zgodnie z przyjętym w prawie sensem tego słowa, wypadkiem będzie po prostu zdarzenie, w wyniku którego jakiś człowiek zginął albo poniósł uszczerbek na zdrowiu, trwający co najmniej 8 dni (okres ten ocenia powołany przez prokuratora biegły-lekarz). Wypadek musi być skutkiem naruszenia przez kogoś przepisów drogowych.

Rozwińmy poprzedni akapit, bo nie wszystko, co napisałem jest tak naprawdę jednoznaczne. Zacznijmy od tego, że trzeba odróżnić wypadek drogowy od kolizji. W języku prawniczym, nie są to synonimy. Zdarzenie, w którym dochodzi do szkody na mieniu czy osobie, ale w którym nikt nie zmarł ani nie utracił zdrowia na dłużej niż 7 dni, określane jest jako kolizja. Innymi słowy, kolizja to zwykła stłuczka. Za spowodowanie kolizji grozi mandat karny, gdyż jest to wykroczenie. Za spowodowanie wypadku drogowego grozi znacznie surowsza kara. Jest to bowiem przestępstwo.

Kolizja rodzi przede wszystkim skutki cywilnoprawne. Często uczestnicy kolizji, spisują wspólne oświadczenie, w którym jedna osoba się do niej przyznaje. Dokument ten wysłany do ubezpieczyciela, pozwala potem na ogół bez problemu, uzyskać szybkie odszkodowanie. Warto podkreślić, że jeśli kierowcy między sobą się dogadają, to sprawca wcale nie musi otrzymać mandatu, nawet jeśli na miejscu przyjadą funkcjonariusze policji. Nie ma obowiązku dzwonienia po mundurowych. Z praktyki zresztą wiadomo, że policjanci często nakłaniając strony do polubownego załatwienia sprawy, odstępują od nałożenia mandatu.

Jeśli dojdzie do wypadku, to nie ma zmiłuj. Na miejsce powinna przyjechać policja, a także należy wezwać karetkę pogotowia, a nierzadko i straż pożarna. Wypadek, jak pisałem, związany jest co najmniej z poważniejszym urazem. Obowiązkiem prawnym w takiej sytuacji jest zawiadomienie określonych służb, inaczej można odpowiadać za przestępstwo, jeśli swym zaniechaniem narazimy kogoś na większy uszczerbek.

Po drugie i bardzo ważne. Wypadek to nie przypadek. Do wypadku drogowego nigdy nie dochodzi na skutek zrządzenia losu albo wyłącznie nieszczęśliwego splotu okoliczności. Wypadek nie jest spowodowany przez pecha, ale przez czyjś błąd. Oczywiście może on być nieumyślny, czyli wynikły z lekkomyślności albo niedbalstwa. Najczęstszymi błędami popełnionymi przez kierowców i innych uczestników ruchu (np. pieszych) są wymuszenie pierwszeństwa, niedochowanie zasady szczególnej ostrożności, nieobserwowanie należyte przedpola, nadmierna prędkość, czy ignorowanie znaków. Istotnym zatem jest przypisanie konkretnej osobie (lub osobom) winy za naruszenie przepisu drogowego, a z tym nie zawsze jest łatwo. Doświadczenie wielu spraw uczy, że źródło wypadku czasem bywa przewrotne albo na pierwszy rzut oka niemożliwe. Nic więc dziwnego, że wielu ich uczestnikom zrodziły się rozmaite wątpliwości.

Reklamy

3 uwagi do wpisu “WYPADKI DROGOWE

  1. Wypadki sa najstraszniejsze. Chwila i na lata pozostaje w głowie. Podoba mi się co Pan napisał ze wypadek to nie przypadek. Faktycznie często słyszę jak ktoś kto gi spowodował mówi że miał pecha. A to jednak nieuwazna jazda i rutyna gubią.

    Polubienie

  2. Powinno się więcej o tym mówić na kursach prawa jazdy. Niestety są one prowadzone tylko pod zdanie egzaminu i zbyt dużo nie dają po wyjechaniu na droge. Dlatego też warto się zorientować w takich artykułach. Jednak nie możemy też generalizować. Zdarzyło mi się kiedyś spowodować wypadek, jednak zostałem z niego kompletnie uniewinniony, gdyż zasłabłem za kierownicą co potwierdziła ekspertyza lekarska, a takie sytuacje też mają miejsce i nie są winą żadnej ze stron. Jednak zniżki i tak poszły

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s