Za spóźnienie się z przeglądem kierowcy zapłacą podwójnie

File:Old car on Crete.JPGRząd najwyraźniej upodobał sobie metodę na dyscyplinowanie kierowców poprzez uprzykrzanie im życia. Pomysłów tych stale przybywa. Pisałem już o planach ministra Ziobry, zaostrzających przepisy drogowe [Link 1 i Link 2]. Tym razem rządzący wpadli na pomysł, by karać kierowców, spóźniających się z okresowym przeglądem auta.

Karać nie w sensie karnistycznym, ale poprzez uniemożliwienie właścicielom pojazdów dokonanie po terminie przeglądu w prywatnych stacjach diagnostycznych. Zamiast tego będą zobligowani wykonać badanie okresowe w  publicznych podmiotach, które dopiero powstaną. Co bardziej uciążliwe, podmiotów tych będzie jeden na województwo. Tym samym kierowcy będą musieli odholować na swój koszt pojazd do stacji. Dodatkowo koszty przeglądu będą dwakroć wyższe. Co istotne, według statystyk, nawet 40 % kierowców spóźnia się badaniami, a zatem może dojść do zakorkowania nowych stacji i spóźnialscy będą musieli ponosić następne koszty związane z noclegiem.

Jak pisze gazeta.pl – wszystko niewątpliwie dla szczytnego celu celu, którym jest zapewnienie bezpieczeństwa na drodze i ograniczanie starych, niesprawnych pojazdów na drogach.

Reklamy

24 uwagi do wpisu “Za spóźnienie się z przeglądem kierowcy zapłacą podwójnie

    • Nie do końca dobre bo powinno być powiązane z możliwością czasowego wyrejestrowania pojazdu bez konieczności opłacania OC i robienia przeglądów.Mam samochody które remontuje i jeszcze trochę to potrwa dlaczego muszę płacić OC a w tym rozwiązaniu również kary za brak przeglądu w terminie skoro te samochody nie poruszają się po drogach.

      Polubienie

      • Nie sposób odmówić Panu racji. Niemniej jeśli pojazd jest jeszcze ubezpieczony, to umowę OC zawiera Pan z góry, więc w takim wypadku winna wiązać nadal. Inna kwestia, gdy umowa się skończy. Z pewnością, gdyby wprowadzono takie czasowe wyrejestrowanie albo coś podobnego, to dochodziłoby do nadużyć. Być może tego ustawodawca się obawia.

        Polubienie

      • Witam
        Od momentu rozpoczęcia odbudowy jednego samochodu mija już 3 rok, drugiego 2 lata więc muszę płacić bezsensownie OC.Nadal bez OC jeździ spora grupa kierowców i możliwość wyrejestrowania pojazdu nic by tutaj nie zmieniła.Jedyne co powoduje że nie ma takiej możliwości czasowego wyrejestrowania pojazdu to zmniejszenie zysków firm ubezpieczeniowych.Z drugiej strony jak złomuję samochód mogę wypowiedzieć OC i odzyskać składkę.W moim przypadku 2 samochody mniej do ubezpieczenia więc logiczne że ubezpieczyciele bronią się rękami i nogami przed taką możliwością.

        Polubienie

      • W sytuacji gwałtownego wzrostu OC, takie wątpliwości są coraz bardziej zasadne. Z drugiej strony, znając prawa rynku, włączenie zwykłych osobówek do możliwości czasowego wyrejestrowania, może spowodować dalszy wzrost cen ubezpieczeń.

        Polubienie

      • Wraz ze wzrostem OC powinien iść skuteczny nadzór nad ubezpieczycielami i zakończenie dowolności i oszukiwania przy wypłacie zaniżonych odszkodowań.Wytyczne powinny zostać zastąpione nakazami a brak ich wykonania wysokimi karami.Droga sądowa powinna być ostatecznością i wiązać się z dodatkowymi karami po przegranej ubezpieczyciela.Koszty sądowe i odsetki dla podmiotu mającego miliardowe zyski absolutnie nie robią żadnego wrażenia i są wliczone w koszt działalności.Mówiąc krótko opłaca im się łamać prawo jeżeli mogą pozostać bezkarni.Kilkutysięczne kary to żadne kary.

        Polubienie

      • Panie Łukaszu, nie wiem, czy Pan wie, ale zakłady ubezpieczeń od wielu lat notują coraz większe straty przez sprawy OC. Są do tyłu o miliardy, stąd zostały przymuszone przez KNF – bądź co bądź niezależny organ – do dostosowania składek do poziomu rentownością. Zyski zakłady finalnie mają, ale bynajmniej nie z powodu OC, tylko przede wszystkim ubezpieczeń dobrowolnych.

        Polubienie

      • Tak słyszałem te tłumaczenia.Na moje nieszczęście miałem dwie szkody w 2015 i 2016.W obu przypadkach byłem poszkodowanym.Składka wrosła dramatycznie a sposób likwidacji i wysokość odszkodowania to przepaść miedzy obiema szkodami wcześniejsza likwidowana w miarę cywilizowany sposób a to co wyrabia największy polski ubezpieczyciel PZU w 2016 sprawia że mi się przysłowiowy „nóż w kieszeni otwiera”Dlaczego „niezależny” KNF nie wydał nakazów tylko wytyczne których ubezpieczyciele nie muszą stosować i nie stosują.Amortyzacja,współpraca z podmiotami zewnętrznymi które fałszują dokumentacje medyczną to tylko grubsze przewinienia.

        Polubienie

      • Proszę mi wierzyć, że PZU akurat należy do tych „uczciwszych” ubezpieczycieli. WIadomo, że każdy zakład ubezpieczeń zaniża odszkodowania, bo mały odsetek osób pójdzie potem do sądu, niemniej są firmy, które płaca mniej i mocniej się stawiają przeciwko PZU. Jeśli Pan chce mogę przeanalizować te dwie szkody. Skoro to OC, to nie ma znaczenia amortyzacja czy współpraca z innymi podmiotami. Te ich zarzuty łatwo podważyć.

        Polubienie

      • Do zeszłego roku też myślałem że PZU jest „uczciwsze” kiedyś również likwidowałem u nich szkodę i takich cyrków nie było.Dotyczy to i szkody majątkowej i osobowej https://blogoodszkodowaniach.pl/2017/01/12/charakter-uszkodzenia-swiadczy-o-tym-iz-nie-moglo-dojsc-do-wygenerowania-sil-bezwladnosciowych-zdolnych-do-spowodowania-uszkodzen-ciala
        Przy szkodzie majątkowej tak oszacowali wartość pojazdu przed szkodą żeby nieznacznie przekraczała koszt naprawy a mój sprzeciw wobec zaniżenia tej wartości podsumowali tym że to nie ma wpływu na szkodę i wysokość odszkodowania i nie mają tego zamiaru zmienić.Wycenę tych samych elementów tylko że z wersji kombi dokładnie takiego samego modelu samochodu podsumowali że to inny model i nie ma nic wspólnego.Sporne elementy są dokładnie takie same w obu i dokładnie tyle samo kosztują tyle ze dla PZU są 20 razy mniej warte,

        Polubienie

      • Panie Łukaszu, cytowana sytuacja pokazuje determinację pracowników ubezpieczalni, „żeby nie dać”. historia opisana na blogu mecenasa Bartosza Kowalaka zahacza wręcz o groteskę, ale poszkodowanych raczej nie śmieszy. Niestety, żyjemy w czasach, że o swoje trzeba walczyć. W Pana przypadku też trzeba walczyć. Jak się zakończyła pańska batalia z zakładem ubezpieczeń. Pozdrawiam. Damian Nowicki

        Polubienie

      • Ta opisywana sytuacja dotyczy niestety nas a w zasadzie mojej żony.Dla nas nie jest to zabawne ponieważ chodzi o nasz zdrowie i pieniądze które cały czas wydajemy żeby zdrowie wróciło do normy a których ubezpieczyciel nie ma zamiaru zwrócić co go ewidentnie bawi a przynajmniej panią opiekunkę szkody czego nawet nie ukrywała w rozmowie telefonicznej.Podstawowe narzędzie w PZU czyli szklana kula wróżbity Macieja eksperta PZU pozwoliła wyliczyć siły działające przy zderzeniu.Jedyne na co człowiek ma ochotę to wsadzić tą bandę idiotów łącznie ze sprawcą w samochód i pozwolić im w naturze przekonać się jak działają prawa fizyki…

        Polubienie

      • Oczywiście że sprawa trafi do sądu.Na razie trwa „niezasadne i niepotrzebne” leczenie urazów których w ocenie PZU nie mogliśmy odnieść i zbierana jest dokumentacja na podstawie rzeczywistości a nie sfałszowana za pomocą szklanej kuli na zlecenie PZU.Wykonane zostały również dokładne zdjęcia zniszczeń w samochodzie których nie chciało się robić likwidatorowi bo po co jak i tak z góry założył że będzie szkoda całkowita.Prawo powinno być jasno określone ,że ubezpieczyciel bezwzględnie musi a nie powinien czy może bo zawsze będą działać na szkodę osób poszkodowanych.Przecież takie praktyki jak notoryczne zaniżanie odszkodowań czy tak durne odmowy to nic innego jak dobrze zorganizowana przestępczość gospodarcza oparta na oszustwie.To nie są jednostkowe przypadki tylko stała praktyka a to powinno być ścigane i surowo karane.

        Polubienie

      • Remontuje inne.A te to jedna decyzja w kwietniu 2015 a drugi listopad 2016.A jak się ma kwestia utraconych korzyści przy samochodach kolekcjonerskich bo od momentu szkody jego wartość wzrosła na rynku o 100% a samochód był zakupiony między innymi jako lokata kapitału.Na żadnej rzeczy zakupionej w związku z moim hobby nigdy nie straciłem(poza szkodami z OC sprawców bo teoretyczne wyliczenia ubezpieczyciela pokryły szkodę w 50%) a wraz z upływem czasu wartość wzrosła wielokrotnie.

        Polubienie

      • Odnośnie samochodów kolekcjonerskich, trzeba się nieco bardziej wysilić. Miałem taką sprawę w sądzie i zakończyła się sukcesem, choć trzeba było się napracować i oczywiście skorzystać z opinii biegłego sądowego. Pozdrawiam

        Polubienie

      • COfiemy się do tyłu robi się z nas niewolników niech popatszą na siebie, wszystko co oni mają jest z naszych podatów bo sami nic niezarobili na siebie.

        Polubienie

  1. Kolejny efekt dojnej zmiany. Nie mają na 500 plus dla nierobów wiec tylko podatki podnoszą.
    Podnieśli ceny oc a teraz jeszcze to. Juz sie nie mogę doczekać nowego pomysłu na domenie Polaków

    Polubienie

    • Dzień dobry, może się Panu nie opłacać. Policja ma prawo zabrać Panu dowód rejestracyjny, odholować pojazd na parking policyjny, za co zostanie Pan obciążony kosztami holowania i parkowania. Jeśli spowoduje Pan wypadek, ryzykiem jest obciążenie Pana kosztami. Pozdrawiam

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s