Jazda po spożyciu słodyczy z alkoholem

File:Christmas market in 2015 Deák Street. Sweets. - Budapest.JPG

Globtrotter19

Kierowcy złapani na podwójnym gazie bardzo często tłumaczą się, że nie pili alkoholu, a wykryte stężenie wynika ze zjedzenia np. cukierków z alkoholem, kawałka tortu węgierskiego, sfermentowanych jabłek, czy z użycia płynu do płukania ust.

 

Takie tłumaczenie – mimo często towarzyszących temu uśmiechom policjantów – wbrew pozorom nie jest błahe. Zacznijmy od tego, że produkty te rzeczywiście zawierają alkohol. Zatem żaden organ nie może lekceważyć tej „linii obrony”. Prawdą jest jednak też to, że etanol ma właściwość parowania i po jakimś czasie, nawet z zamkniętego produktu, procenty mogą wywietrzeć. Dlatego żaden zatrzymany, jeśli zechce skorzystać ze „spożywczego” alibi, nie powinien chwalić się, że paczkę słodkości nosi od kilku tygodni.

Na potrzeby jednego z postępowań, zwróciliśmy się do znanego producenta łakoci o zawartość alkoholu w truflach. Firma Wawel odpisała, że wytworzony cukierek zawiera 1,5 % czystego spirytusu. Stężenie to spada do 0,8 % po kilku miesiącach.

Zjedzenie kilku cukierków tuż przed kontrolą prewencyjną, może spowodować zaskakująco wysoki pomiar alkoholu w alkoteście. Ale. Alkohol ten nie pochodzi z płuc tylko jamy ustnej, więc po kilkunastu minutach się ulotni, a wykryte stężenie teoretycznie powinno spaść do minimum albo wręcz do trzech zer (tyle pokazuje wyświetlacz). Policja ma tego świadomość, dlatego jeśli kierowca powie niezwłocznie o zjedzeniu zdradliwych słodyczy, może zostać zbadany nawet kilkukrotnie.

Konsumpcja większej ilości małych słodyczy z alkoholem, czy sfermentowanych owoców, może jednak pozostawić trwalszy ślad w organizmie, który wchłonie część alkoholu. To jednak – samo w sobie – nie wyklucza odpowiedzialności. Istotnym będzie ustalenie, czy świadomie spożyło się alkohol.

W obronie kierowców, zawsze zwracam im uwagę, by nie zasłaniali się tylko jednym czynnikiem, który rzekomo miałby spowodować nieprawidłowy pomiar alkotestu albo nieświadomość. Zdarza się, że taka linia obrony pozwala na uniknięcie czy zminimalizowanie kary. Niemniej taka obrona ma w praktyce sens tylko w sytuacji nieznacznego przekroczenia dopuszczalnych norm, inaczej ryzykuje się surowszą karą.

Reklamy

8 uwag do wpisu “Jazda po spożyciu słodyczy z alkoholem

  1. Pingback: Jubileuszowy wpis nr 50! | PRAWO KIEROWCY

  2. Ok, no dobrze. Ale skoro wiem, że cukierek zawiera okreslony poziom alkoholu, i zjem ich nie wiem kilo lub dwa, czyli przyjmijmy, że ilosc pozwalajaca na uzyskanie stężenia, które podpada juz pod sankcje karna, to co wowczas?
    Podlegam pod odpowiedzialnośc karną?

    A co np. jakbym zjadł ciasteczka z marihuana bez wiedzy, że takowy delikates spozywam? Prowadze pod wpływem substancji psychoaktywnej i odpowiadam karnie?

    Polubienie

  3. Odpowiedzialność karna za jazdę po pijaku dotyczy świadomego spożycia alkoholu. Przepisy nie mówią o sposobie aplikowania etanolu. Więc nie ma co się zasłaniać jedzeniem „doprawionych” żelków, bez jednoczesnej deklaracji o nieświadomości ich zawartości. Bardziej ciekawą jest kwestia upicia się metanolem czy denaturatem. Wszak gdyby literalnie interpretować całokształt przepisów karnych i dot. alkoholu, to okazałoby się, że zabronione są tylko czyny popełnione pod wpływem alkoholu etylowego.
    Z ciasteczkami z marihuaną jest analogicznie jak z cukierkami.

    Polubienie

  4. Witam

    Podczas badania lekarskiego zataiłem informacj eo chorobie. choruje od dzieciństwa na cukrzyce pierwszego typu, z tego co wiem powinienem lekarzowi dopuszczającemu do prawak podać zaświadczenie od diabetologa o braku przeciwskazan do prowadzenia pojazdem. akurat nie mialem tego zaświadczenia.

    Gdybym chciał teraz to donieść to mogę to zrobić bez konsekwencji?

    Jak moglbym sie usprawiedliwić?
    Czy cos mi za to zatajanie grozi, może lepiej nie ujawniac tej sytuacji?

    Polubienie

    • Czy lepiej nie ujawniać tej sytuacji? Z pewnością naraża Pan siebie (i nie tylko siebie) na znacznie większe konsekwencje, jeśli choroba wyjdzie na jaw na skutek wypadku.
      „Ujawniając” teraz cukrzyce, nie musi Pan od razu mówić o jej zatajeniu, tylko o tym, że przy poprzednim badaniu nie był Pan (w pełni) świadomy choroby, a przynieść aktualne zaświadczenie o zdrowiu diagnozujące cukrzycę.

      Polubienie

  5. A jak wygląda kwestia zawartości alkoholu w tantum verde kroplach zoladkowych czy wyremontowanych jablkach.

    Albo czy jak wypije kilka piw bezalkoholowych a będę miał np 0,22 promila to jestem niewinny?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s