Pokwitowanie zabrania prawa jazdy – czy i kiedy można prowadzić pojazd po zatrzymaniu prawa jazdy?

Bez tytułuZatrzymanie prawa jazdy przez policję (żandarmerię wojskową, czy Inspekcję Transportu Drogowego) odbywa się za pokwitowaniem. Kierowco, pamiętaj o zabraniu pokwitowania! Czytaj dalej

Reklamy

Konsekwencje jazdy po pijaku lub narkotykach

Various spirits.jpg

Fot: Fernando Carrizo

Kodeks karny w kilku miejscach wskazuje, co może dodatkowo, poza karą, spotkać kierowcy jadącego na podwójnym gazie. Co do zasady za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego grozi – wedle uznania sądu – grzywna (na ogół kilka tysięcy złotych, kara ograniczenia wolności (np. prace społeczne)  albo pozbawienia wolności do lat 2. Jeżeli sprawca był wcześniej za to przestępstwo skazany albo za przestępstwo sprowadzenia katastrofy komunikacyjnej lub jej niebezpieczeństwa lub za spowodowanie wypadku i obrażeń u innych uczestników ruchu (recydywa), podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

O ile skazany za jazdę po pijaku, może oczekiwać w przypadku orzeczenia więzienia warunkowego zawieszenia kary, o tyle recydywista ma szanse na zawiasy jedynie w szczególnie uzasadnionych wypadkach.

Oprócz kary złapany kierowca musi się także liczyć z zakazem prowadzenia pojazdów na okres od trzech do 15 lat, a jeśli doszło do recydywy to sąd może mu wymierzyć nawet dożywotni zakaz.

Kolejnym obciążeniem skazanego jest obowiązek zapłaty świadczenia na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w kwocie co najmniej 5.000 zł. Recydywista będzie musiał zapłacić więcej, bo co najmniej 10.000 zł.

Dodatkowo skazany może zostać obciążony kosztami procesu i wydatkami, które wynoszą od kilkuset złotych do kilku tysięcy złotych w przypadku długiego procesu, dopuszczenia licznych dowodów, w tym z opinii biegłego.

 

Finansowe skutki jazdy bez dokumentów

A pile of coins.pngKierowcom ryzykującym jazdę bez dokumentów, poza czytaniem naszego blogu, polecam również ten artykuł: http://moto.onet.pl/prawo-jazdy/przepisy/podroz-bez-prawa-jazdy-konsekwencje-moga-byc-kosztowne/8tewlz .

 

Poświęcony został finansowym, ale nie karnym, skutkom jazdy bez prawa jazdy, w przypadku spowodowania kolizji. Kierowca bez prawka może za wypadek słono zapłacić. W zakresie obowiązkowego ubezpieczenia OC, zakład ubezpieczeń co prawda wypłaci odszkodowanie poszkodowanym. Następnie jednak, ubezpieczyciel będzie mógł dochodzić zwrotu tych kosztów od sprawcy nieposiadającego prawa jazdy. W zakresie autocasco, w zależności od tego, co przewiduje OWU, najprawdopodobniej okaże się, że zakład ubezpieczeń odmówi pokrycie szkody w pojeździe kierowcy.

Jakie kary dla kierowców za brak OC?

Ostatnimi laty Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjnego jest coraz bardziej skuteczny w wykrywaniu przypadków kierowców, którzy zaniechali ubezpieczenia należących do nich pojazdów. W zasadzie można z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, iż nie wykupiwszy polisy Oc będziemy musieli zapłacić karę.

Ile wynosi kara za brak OC?

Wysokość kar reguluje ustawa z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z 2003 r. Nr 124 poz.1152 z późn. zm.), a konkretnie Art. 88 tejże Ustawy.

W każdym razie każda osoba, która nie spełniła obowiązku zawarcia umowy ubezpieczenia obowiązkowego, zgodnie z warunkami tego ubezpieczenia określonymi w ustawie, jest obowiązana wnieść opłatę.

Wysokość tej opłaty w każdym roku kalendarzowym, stanowi:

1) w ubezpieczeniu OC posiadaczy pojazdów mechanicznych:

a) samochody osobowe – równowartość dwukrotności minimalnego wynagrodzenia za pracę,

b) samochody ciężarowe, ciągniki samochodowe i autobusy – równowartość trzykrotności minimalnego wynagrodzenia za pracę,

c)pozostałe pojazdy – równowartość jednej trzeciej minimalnego wynagrodzenia za pracę,

Ponadto w przypadku posiadaczy pojazdów mechanicznych, którzy nie spełnili obowiązku zawarcia umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych zgodnie z warunkami tego ubezpieczenia, wysokość opłaty jest uzależniona od okresu pozostawania tego posiadacza bez ochrony ubezpieczeniowej w każdym roku kalendarzowym i wynosi:

1) 20% opłaty w wysokości określonej w ust. 2 pkt 1 – w przypadku gdy okres ten nie przekracza 3 dni;

2) 50% opłaty w wysokości określonej w ust. 2 pkt 1 – w przypadku gdy okres ten nie przekracza 14 dni;

3) 100% opłaty w wysokości określonej w ust. 2 pkt 1 – w przypadku gdy okres ten przekracza 14 dni.

Czyli w 2016 roku opłaty te wynoszą:

dla samochodów osobowych: 3700 zł- przy 100% opłacie, 1850 zł – przy 50% i 740 zł przy 20% opłacie.

dla samochodów ciężarowych: 5500 zł- 100%, 2780- 50%, 110 zł- 20%

dla pozostałych pojazdów: 620 zł – 100%, 310 zł- 50% i 120 zł- 20 %

Niniejszy wpis ma charakter wpisu gościnnego z bloga: www.blogoodszkodowaniach.pl

Upływ terminu ważności prawa jazdy

Autor: Marcin.sobczyk (Wikimedia Commons).

Do niedawna prawo jazdy było wydawane bezterminowo, a tylko w niektórych wypadkach, takich jak problemy natury zdrowotnej, wskazywano datę jego ważności. Przepisy się jednak zmieniły. Uprawnienie na kategorie AM,  A1,  A2,  A, B1, B, B+E i T wydaje się na okres 15 lat, a na kategorie C1, C1+E, C, C+E, D1, D1+E, D lub D+E na okres 5 lat. Okres ten może zostać skrócony z uwagi na zastrzeżenia lekarskie. Co istotne, kierowcy po raz pierwszy uzyskujący prawko kategorii B, otrzymuje je na czas próby trwający 2 lata.

 

Tym samym na parę tygodni przed „przeterminowaniem” należy rozpocząć starania odnowienia dokumentu (od ręki się go nie dostanie). Inaczej w razie kontroli drogówki, można wpaść w kłopoty.

Upływ terminu ważności prawa jazdy jest jedną z przyczyn jego zatrzymania przez Policję. Na podstawie wystawionego za zatrzymanie pokwitowania, kierowca może jeszcze prowadzić pojazd przez 7 dni, ale w praktyce jest to za krótki okres na uzyskanie w tym czasie nowego dokumentu. To z kolei naraża kierowcę na ryzyko popełnienia wykroczenia za brak dokumentów, jeżeli w okresie nieposiadania prawa oraz upływu ważności pokwitowania spróbuje wsiąść za kółko.

Utrata ważności prawa jazdy nie będzie oznaczała konieczności zdawania kolejny raz egzaminu, ale warto czym prędzej udać się do wydziału komunikacji po wtórnik dokumentu.

Zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów


File:Finland road sign 312.svgJeden z czytelników naszego bloga zadał pytanie, czy po dostaniu zakazu jazdy na wszystkie pojazdy, może prowadzić skuter. Kwestii tej poświęcę niniejszy wpis.

Kodeks karny przewiduje orzeczenie zakazu na wszelkie pojazdy w dwóch sytuacjach. Po pierwsze, w razie popełnienia przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, będąc w stanie nietrzeźwości, pod wpływem środka odurzającego lub zbiegając z miejsca zdarzenia określonego w art. 173, art. 174 lub art. 177 k.k. Wówczas środek orzeka się na okres co najmniej 3 lat. W tym przypadku sąd może jednak orzec zakaz jedynie na pojazdy danego rodzaju. Po drugie, w stosunku do niektórych recydywistów w zakresie przestępstw drogowych, sąd może orzec zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych dożywotnio w razie recydywy opisanego wyżej przypadku.

W pierwszej sytuacji sąd może orzec zakaz na pojazdy danego rodzaju. Przykładowo, na wszystkie pojazdy samochodowe. Taki wyrok pozwalałby kierować nie tylko skuterem, ale także motocyklem, na który jednak potrzebne jest odrębne uprawnienie. Jeżeli orzeczenie objęłoby wszelkie pojazdy mechaniczne, to prowadzić można by było tylko rower, ale także niektóre motorowery, tzn. zaopatrzone w silnik pomocniczy o pojemności skokowej nie przekraczającej 50 cm3, które zachowują wszystkie normalne cechy charakterystyczne budowy, umożliwiające ich zwykłą eksploatację jako rowerów.

Obecna redakcja przepisu, który pozwala na orzeczenie zakazu na „pojazd danego rodzaju” dopuszcza także nałożenie go na rower, motorower lub pojazd zaprzęgowy.

Wszystko zatem zależy, od treści sentencji.

Skrócenie dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów.

Po zeszłorocznej nowelizacji przepisów kodeksu karnego zakaz prowadzenia pojazdów orzekany jest w sposób obligatoryjny na okres co najmniej 3 lat w przypadku kierowcy złapanego na jeździe pod wpływem alkoholu. Co więcej w przypadku skazania za jazdę po pijanemu kierowcy w warunkach recydywy Sąd ma obowiązek orzec zakaz prowadzenia pojazdów dożywotnio.

Mając na uwadze tysiące osób, które co roku są zatrzymywane za popełnienie przestępstwa z art. 178 a K.k. nie trudno się domyśleć, iż problem pozbawienia prawa do prowadzenia pojazdów będzie dotykał coraz większe grono kierowców.

Czy zatem orzeczenie dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów definitywnie zamyka skazanemu kierowcy prawo do powrotu za kółko kierownicy?

Prawo łaski

Po pierwsze nie ma żadnych przeszkód aby skazany kierowca mógł się zwrócić do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o udzielnie mu prawa łaski. Prawo to może być wykonane w jakikolwiek sposób, Prezydenta w wykonaniu swojego uprawnienia nic nie ogranicza. Kierowca może więc zwrócić się o darowanie całego wyroku, może też się zwrócić o samo uchylenie lub skrócenie orzeczonego dożywotnio zakazu prowadzenia pojazdów.

Niemniej jednak szanse na uzyskanie łaski Prezydenta za popełnienie przestępstwa skutkującego dożywotnim pozbawieniem prawa do prowadzenia pojazdów są raczej iluzoryczne.

Skrócenie zakazu prowadzenia pojazdów?

Pewną ulgę osobom wobec, których sąd orzekł zakaz prowadzenia pojazdów na zawsze wprowadził Kodeks karny wykonawczy w art. 182 a, zgodnie z którym to przepisem „Jeżeli zakaz prowadzenia pojazdów był wykonywany przez okres co najmniej połowy orzeczonego wymiaru, a w przypadku zakazu prowadzenia pojazdów orzeczonego na podstawie art. 42 § 3 lub 4 Kodeksu karnego przez okres co najmniej 10 lat, sąd może orzec o dalszym wykonywaniu tego środka karnego w postaci zakazu prowadzenia pojazdów niewyposażonych w blokadę alkoholową, o której mowa w art. 2 pkt 84 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym.”

Co ten przepis oznacza. Po pierwsze osoba wobec, której orzeczono dożywotni zakaz może ubiegać się o jego modyfikacje dopiero po upływie 10 lat obowiązywania zakazu.

Co więcej przepis ten nie przewiduje możliwości skrócenia zakazu, ale jego pewną modyfikację. Sąd może bowiem na wniosek skazanego orzec o dalszym wykonywaniu tego środka karnego w postaci zakazu prowadzenia pojazdów niewyposażonych w blokadę alkoholową.

Tym samym kierowca ma teoretyczną możliwość uzyskania uprawnienia do prowadzenia pojazdów, i tylko takich, które będą wyposażone w blokadę antyalkoholową.

Pamiętać przy tym należy, iż art. 182a § 3 k.k.w. przewiduje uprawnienie sądu do uchylenia tak wydanego postanowienia, w sytuacji gdy skazany rażąco naruszył porządek prawny w zakresie dotyczącym bezpieczeństwa ruchu drogowego, w szczególności popełnił kolejne przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji.

Tym samym sprawca znów utraci prawo do kierowania pojazdem.

Co grozi za niedostosowanie się do orzeczonego przez Sąd zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych?

Orzekany przez Sąd zakaz prowadzenia pojazdów- tj. środek karny orzekany wobec sprawców złapanych na prowadzeniu pojazdów pod wpływem alkoholu, czy środka odurzającego zawsze stanowił bardzo istotna sankcję dla kierowców na podwójnym gazie. Często zakaz ten był bardziej dotkliwy niż faktycznie nieodczuwalna kara pozbawienia wolności orzekana w zawieszeniu.

Dolegliwość tego środka jeszcze dodatkowo wzrosła po zeszłorocznej nowelizacji, która w zasadzie wprowadziła obligatoryjny zakaz prowadzenia pojazdów na okres co najmniej 3 lat. Co więcej Sąd ma także obowiązek orzekania zakazu prowadzenia pojazdów na zawsze, w sytuacji gdy skazuje recydywistę.

Co oczywiste nie każdy na kim ciąży wyrok wydany w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej czuje powagę tego orzeczenia i mimo orzeczonego zakazu dalej udaje się w podróż prowadząc pojazd.

Co grozi za złamanie zakazu prowadzenia pojazdów?

Co należy podkreślić czyn taki jest przestępstwem.

Zgodnie z zapisami Kodeksu karnego ( art. 244 k.k.) : kto nie stosuje się do orzeczonego przez sąd zakazu zajmowania stanowiska, wykonywania zawodu, prowadzenia działalności, prowadzenia pojazdów, wstępu do ośrodków gier i uczestnictwa w grach hazardowych, wstępu na imprezę masową, przebywania w określonych środowiskach lub miejscach, nakazu okresowego opuszczenia lokalu zajmowanego wspólnie z pokrzywdzonym, zakazu kontaktowania się z określonymi osobami, zakazu zbliżania się do określonych osób lub zakazu opuszczania określonego miejsca pobytu bez zgody sądu albo nie wykonuje zarządzenia sądu o ogłoszeniu orzeczenia w sposób w nim przewidziany, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Przepis ten przewiduje odpowiedzialność karną za nierespektowanie orzeczonego przez Sąd środka karnego, jakim jest również zakaz prowadzenia pojazdów przez określony czas.

Wystarczy więc aby kierowca został zatrzymany do rutynowej kontroli. Nie musi przekraczać żadnych norma Prawo o ruchu drogowym, może być także trzeźwy i mimo, to prowadząc pojazd popełnia kolejne przestępstwo. Istotne jednak jest, iż popełnienie przestępstwa nierespektowania orzeczonych środków karnych jest możliwe wówczas, gdy zakaz, do którego sprawca się nie stosuje, został orzeczony przez sąd prawomocnie, co wymaga ustalenia świadomości sprawcy, co do uprawomocnienia się orzeczonego zakazu. Takie stanowisko wyraził Sądu Najwyższego w wyroku wydanym w dniu 17.01.03 r., pod sygnaturą akt: WA 75/02,: „Ze względu na to, że orzeczony przez sąd zakaz prowadzenia pojazdów obowiązuje od uprawomocnienia się orzeczenia (…), do przypisania oskarżonemu przestępstwa określonego w art. 244 KK, a polegającego na umyślnym niezastosowaniu się do tego zakazu, niezbędne jest przede wszystkim ustalenie, iż w chwili czynu miał on świadomość faktu uprawomocnienia się orzeczenia skazującego.”.

Kierowcy „wygrywają” z Policją sprawy o zatrzymane prawo jazdy

File:St Georges Hall Court Room.jpg

Michael D. Beckwith

Jeden z dzisiejszych dzienników doniósł o dość ciekawej statystyce skuteczności działań Policji polegającej na zatrzymywaniu prawa jazdy kierowcy. Zdaniem gazety praktycznie funkcjonariusze Policji wolą profilaktycznie w chwili obecnej odebrać dokument prawa jazdy niż wystawiać mandat.

W konsekwencji sprawy, które trafiają do Sądu są w większości wygrywane przez kierowców. Jedynie bowiem w kilkunastu % spraw rozpatrywanych przez Sądy kierowcy nie jest zwracany dokument uprawniający do jazdy.

Podkreślić należy, iż nie jest to mała ilość spraw, zgodnie z danymi statystycznymi tylko w zeszłym roku Policja zatrzymała prawie 60 tysięcy dokumentów. Najczęściej w wyniku jazdy po pijaku lub środków odurzających.

W pierwszym kwartale tego roku zatrzymano natomiast dokumenty 3 tysięcy kierowców w ramach tzw. spodziewanego zakazu, czyli w sytuacji „uzasadnionego podejrzenia, że kierowca popełnił przestępstwo lub wykroczenie, za które może być orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów”.

Jaki z tej informacji wniosek dla kierowcy, po pierwsze warto się zastanowić, czy Policja miała rzeczywiste podstawy aby zatrzymać dokument prawa jazdy. Po drugie warto pomyśleć o drodze sądowej jak bowiem wskazuje powyższa statystyka prowadzenie sporu przed sądem może się opłacać.

Jak można się bronić za prowadzenie na podwójnym gazie

Obrona w przypadku zarzutów za jazdę po alkoholu jest ograniczona. Są jednak pewne aspekty, na które warto zwrócić uwagę.

Zacznijmy od definicji napoju alkoholowego. Tak, bo jazda na podwójnym gazie, wcale nie musi znaczyć, że zrobiłeś coś nielegalnego. Tymczasem karalnym czynem jest prowadzenie w stanie po użyciu alkoholu rozumianego jako produkt przeznaczony do spożycia zawierający alkohol etylowy pochodzenia rolniczego.

Zawartość substancji w organizmie prowadzącego mierzy się w pierwszej kolejności alkotestem. Jest to urządzenie, które musi posiadać świadectwo wzorcowania. Certyfikat jest ważny 6 miesięcy, ale można go wystawić po kontroli.

W świadectwie wzorcowania, wskazana jest niepewność pomiaru. Czyli skala niedokładności badania. Na ogół wynosi on 0,01 mg substancji w 1 dm3, co oznacza, że mając 0,25 mg alkoholu w 1 dm3 wydychanego powietrza, nie musi to oznaczać czyn karalny.

Pomiaru alkoholu na ogół nie wolno przeprowadzać 15 min po zakończeniu jego spożywania lub palenia papierosów przez kierowcę. Tak samo kolejne pomiary nie mogą być przeprowadzane bezpośrednio po sobie. Objętość wydechu przy badaniu musi wynieść co najmniej 1,5 dm3, a czas wydechu minimum 3 sekundy. Na ogół badanie przeprowadzane jest przy pomocy ustnika, który powinien być rozpakowany bezpośrednio przed użyciem.

Jeżeli wyniki pomiaru budzą wątpliwości, można przeprowadzić dowód z opinii biegłego sądowego celem przeprowadzenia badań retrospektywnych.

Poza powyższymi formalnymi sposobami na obronę, zawsze należy rozsądnie podejść do analizy okoliczności popełnienia czynu. W zakresie merytorycznej obrony, warto mieć na uwadze np. czy kierowca był świadomy popełnionego czynu.